Trębaczu z wieży Mariackiej

1.Opowiadanie na podstawie utworu Z. Chmurowej pt. O trębaczu z wieży Mariackiej.

O TRĘBACZU Z WIEŻY MARIACKIEJ

Dzień był letni, skwarny. Upał ciągle wzrastał. Strażnicy krakowscy nie strzegli dziś miasta. Wszyscy w cieniu murów zasnęli snem twardym, odkładając na bok ciężkie halabardy. Drzemią więc strażnicy, słońce z nieba praży… A tu się do miasta zbliżają Tatarzy. Choć upał, w czapczyskach futrzanych na głowach. Chcą bogaty Kraków spalić i zrabować! I co teraz będzie? Kto ludzi ostrzeże? Szczęściem trębacz wchodzi na Mariacką wieżę. Zaraz zagra hejnał w cztery świata strony. Wtem dostrzegł Tatarów na koniach spienionych. Trębacz przerażony ścisnął trąbkę w garści. Trzeba zawiadomić miasto o napaści! Uniósł trąbkę w górę i wnet w mocy całej zaczął grać rozgłośnie hejnał za hejnałem. Tym graniem ostrzegał wszystkich ludzi w mieście. Strażnicy na murach ocknęli się wreszcie. Zawrzały ulice jak hucząca rzeka. Pobici Tatarzy musieli uciekać. Wszyscy gnali wroga: i młodzi i starzy. Hura! Gdzie pieprz rośnie uciekli Tatarzy. A trąbka wciąż grała swój hejnał dopóty, póki nie umilkła przerwawszy w pół nuty…

Zwycięstwo! Gdzie trębacz? Sprowadzić go z wieży!
Wiwat, wiwat trębacz!

Lecz trębacz już nie żył. Dosięgła go mściwa Tatarzyna strzała. Dlatego to trąbka swą nutę przerwała…Brzmi hejnał krakowski srebrnym echem co dnia, gdy nagle wpół tonu ustaje melodia – jakby ją ktoś nagle nożycami przeciął. Dlaczego? Już teraz wiadomo jest dzieciom: na pamiątkę chwili, gdy grał trębacz chwacki swój ostatni hejnał na wieży Mariackiej.

2.Rozmowa na temat opowiadania.

– Czy strażnicy pilnowali Krakowa?

– Kto ostrzegł mieszkańców?

– Czy obronili miasto?

– Co się stało z trębaczem?

– Jak krakowianie upamiętnili to wydarzenie?

3.Słuchanie hejnału z wieży Mariackiej (Youtobe)

– Karta pracy, cz. 4, str. 26 i 27 – (5l.)