Powinniśmy słuchać rodziców

1. Inscenizacja B. Szelągowskiej pt. Zgubione korale

Wszyscy: Bociek na żabkę pewnie poluje. Oj, biedna żabka, wciąż pochlipuje.
Żabka: Ale dziś piękna pogoda!
Wciąż siedzieć w stawie? Aż szkoda!
Myszka : Witaj, żabko! A ty dokąd?
Życie ci niemiłe? Bociek cię od rana szuka
Będzie tu za chwilę.
Konik polny: Oj, żabko, to prawda
Ja mam wzrok sokoli.
I nie widzę, by bociek siedział na topoli.
Kwiatki: Przydałaby nam się pszczoła.
Pszczoła: Tu jestem, czy ktoś mnie woła?
Mlecz: Chodź do nas, mała pszczółko!
Ty po łące latasz w kółko!
Nie widziałaś przypadkiem bociana?
Podobno żabki szuka od rana
( Żabka płacze wśród kwiatów, zwierzątka ją pocieszają)
Jeż: Ja jestem jeżyk. Kolce mam ostre jak należy
Obronie cię przed bocianem.
Żabka: Oj, będę dziś jego śniadaniem.
Wszyscy: Bociek na żabkę pewnie poluje.
Oj, biedna żabka, wciąż pochlipuje.
Kret: Wiesz co, żabko, tu na łące siedzieć szkoda
W stawie mokro! Zimna woda.
Chodź najlepiej, żabko, ze mną.
Najbezpieczniej jest pod ziemią.
Mrówka: E, nieprawda, panie krecie.
Coś pan dzisiaj bzdury plecie.
Dom najlepszy to mrowisko.
Zawsze mam do niego blisko.
Ślimak: Ja się na tym lepiej znam,
Bo na grzbiecie domek mam.
Niepotrzebny dom zbyt wielki!
Poszukajmy gdzieś muszelki.
Pszczółka: Pokażę ci, żabko, jak należy latać,
razem polecimy do mojego brata
Wrócimy, gdy bociek zabierze stąd dzieci,
bo on do Afryki już jesienią leci.
( Pojawia się bocian)
Bociek: Och, wreszcie cię, żabko znalazłem.
Bo widzisz moja kochana, szukam cię dzisiaj od rana.
Wiesz dzisiaj jest święto matki,
Kupiłem jej z jarzębiny, piękne czerwone korale.
I kiedy nad stawem leciałem, wpadły mi prosto do wody.
A nikt nie pływa jak ty.  Żabeczko, pomożesz mi?
Żabka: Chętnie ci, boćku, pomogę.
Obiecaj mi jednak nagrodę:
Nie zjesz mnie na kolację.
Kwiatki: Obiecaj jej, bo ma rację!
Mlecz: Nagroda jej się należy, gdy tylko odnajdzie korale.
Bocian: Powiem ci coś, żabko, choć się bardzo wstydzę.
Mdli mnie, kiedy żabkę na talerzu widzę !
Kiedyś, kiedy jeszcze małym boćkiem byłem,
Żabką się dławiłem. I od tego czasu tylko rybki jadam.
( Żabka odnajduje korale w stawie)
Żabka: Masz, boćku. Oto korale, nie zniszczyły się wcale.
Pszczółka: Oj, boćku kochany,
Przypomniałeś nam, że dziś święto mamy.
Chodźcie tutaj wszyscy, chodźcie jak najprędzej !
Miłość mamom wyśpiewajmy w tej oto piosence.
2. Rozmowa na temat przedstawienia
-Jakie postacie w nim wystąpiły? Dlaczego bocian szukał żabki?
-Dla kogo bocian kupił korale? Z jakiej okazji to zrobił? Czego żabka się bała?
-Czy bocian miał wobec niej złe zamiary? W jaki sposób żabka pomogła bocianowi?
3. Karty pracy, cz. 4 s. 50-51 (5l.)
4. Karty pracy cz.2 str. 48, 49 (4l.)